Co leży na stole, a co stoi na półce?
Pierwszeństwo mają planszówki dla dorosłych: gospodarcze, kooperacyjne i krótkie na rozgrzewkę. Ekran pojawia się raz w tygodniu, w piątek, i ma postać starej konsoli podłączonej do telewizora. Poniżej opisujemy, co leży na półce, jak wybrać pierwszą grę i jak wygląda wieczór od otwarcia pudełka do jego odłożenia.
Planszówki najpierw, ekran od święta
Większość półki zajmują gry gospodarcze w stylu europejskim. Rozgrywka polega w nich na zbieraniu surowców, handlu, budowaniu i planowaniu z kilkuturowym wyprzedzeniem, a konflikt między graczami ogranicza się do tego, kto pierwszy zajmie dogodne pole. Dobrze sprawdzają się dla dwóch do pięciu osób, a partia trwa zwykle od godziny do dwóch. Kto lubi liczyć, znajdzie tu to, czego szuka. Gry tego rodzaju świetnie nadają się na pierwsze wieczory, bo nie wymagają ani refleksu, ani znajomości terminów, a pomyłka rzadko kosztuje partię.
Drugą grupę tworzą kooperacje, czyli gry, w których wszyscy wspólnie przeciwstawiają się planszy. Rolę przeciwnika pełni talia zdarzeń, a uczestnicy muszą ustalić, kto co robi, żeby zdążyć przed końcem rundy. Takie wieczory kończą się zwykle głośną dyskusją o tym, co można było zrobić inaczej, i prośbą o rewanż. Dla wielu uczestników czwartek jest ulubionym wieczorem właśnie dlatego, że nikt nie wychodzi z niego z poczuciem przegranej.
Piątek należy do ekranu, lecz w wersji ograniczonej: stoi wtedy jedna konsola, jeden telewizor i dwa kontrolery. Gry z dawnych lat wymagają cierpliwości, ale jedna rozgrywka trwa kilka minut i mieści się w jednej kolejce. Kto chce, siada przy telewizorze; kto woli stół, ma do dyspozycji całą półkę. Piątkowa konsola jest zabytkiem, nie hobby: chodzi o to, żeby przez chwilę posiedzieć przy czymś, co nie ma ekranu dotykowego.

Euro
Handel, budowanie i planowanie na dwie do pięciu osób
Kooperacje
Cały stół gra przeciwko talii zdarzeń i ustala wspólną taktykę
Na rozgrzewkę
Krótkie gry, od których można zacząć lub którymi można skończyć
Retro-konsola
Telewizor z kineskopem i dwa kontrolery w piątkowe wieczory
Czy można zagrać w coś, czego się jeszcze nie zna?
Czy mogę wziąć z półki grę, której jeszcze nie znam?
Tak, to zasadniczy sens półki. Najlepiej skonsultować wybór z organizatorem wieczoru, który podpowie, czy dana pozycja nadaje się na pierwszy raz, i usiądzie z Państwem do rozgrywki próbnej. Jeżeli gra okaże się za trudna, można ją odłożyć bez żadnych konsekwencji. Zwykle nie trzeba nawet pytać: wystarczy stanąć przy półce, a któryś z uczestników sam zagadnie, czy w czymś pomóc.
Skąd się biorą nowe pudełka na półce?
Z darów uczestników, z wymiany z innymi klubami oraz z pudełek, o których dołączeniu decyduje zebranie przed początkiem sezonu. Każdy może zgłosić propozycję w zeszycie przy półce; najczęściej wybieramy gry, o które prosi więcej niż jedna osoba. Nowe tytuły wprowadza Karolina, która najpierw sama je przechodzi. Zanim nowość trafi na półkę, powstaje do niej skrót zasad na jednej kartce.
Jak wygląda piątek z konsolą?
Telewizor stoi w kącie, obok niego dwa kontrolery i pudełko kartridży. Gra się po kolei, w pojedynkę albo parami, zawsze w krótkie gry na jedną turę. Nikt nie zajmuje ekranu dłużej niż kwadrans, jeśli ktoś czeka na swoją kolejkę. Zasada jest prosta: kto czeka, ten ma pierwszeństwo, a pozostali schodzą z kontrolera.
Jak przebiega wieczór z nową grą?
Wybór pudełka
Podchodzą Państwo do półki, czytają plakietkę i notatkę na pudełku i decydują, czy gra pasuje do liczby osób i do czasu, który zostaje do zamknięcia. W razie wątpliwości warto zapytać organizatora, który zna półkę i podpowie, co lepiej odłożyć na kolejną wizytę.
Tłumaczenie zasad
Ten, kto pierwszy otwiera pudełko, tłumaczy reguły od początku do końca, nawet jeśli przy stole ktoś twierdzi, że je zna. Przeczytane na głos zasady są znacznie łatwiejsze do zapamiętania niż te, które każdy czyta po cichu i inaczej.
Partia próbna
Pierwsza runda toczy się bez liczenia punktów i bez zapisywania wyników. Można w niej zadać każde pytanie i sprawdzić każdą wątpliwość. Dopiero po jej zakończeniu ustalamy, czy zaczynamy od nowa, czy kontynuujemy z dotychczasowym stanem gry.
Odłożenie na półkę
Po zakończeniu partii elementy wracają do przegródek, instrukcja ląduje na wierzchu, a w zeszycie przy półce pojawia się krótka uwaga: ile osób grało, ile trwała rozgrywka i czy gra warta jest polecenia kolejnym osobom. Z tych notatek korzystają potem organizatorzy, kiedy ktoś pyta, czego spróbować w następnej kolejności.