Jak wybrać pierwszą grę na wieczór w klubie
Pierwsza gra decyduje o tym, czy wieczór się uda. Justyna Krawczyk, redaktorka poradników, podpowiada, jak ją dobrać, żeby nikt przy stole nie żałował.
Półka bywa onieśmielająca
Ponad dwieście pudełek robi wrażenie, zwłaszcza na kimś, kto przyszedł pierwszy raz. Zdarza się, że osoba stoi przed półką kwadrans i nie wyciąga niczego, bo wszystko wygląda zbyt poważnie. Dlatego opracowaliśmy plakietki: zielona oznacza grę na rozgrzewkę, żółta – wieczór we czworo, czerwona – całą sobotę.
Poniżej kilka prostych kroków. Nie są one regułą, tylko podpowiedzią, którą zbieraliśmy przez kilka sezonów obserwacji nowych osób przy półce. Wszystkie opierają się na prostym założeniu: pierwsza gra ma być łatwa, krótka i wesoła, a trudne tytuły zostawiamy na później.

O co zapytać siebie i organizatora
Ile osób siedzi przy stole
Liczba graczy zmienia wszystko. Gry gospodarcze lepiej działają dla trzech lub czterech osób, kooperacje dla dwóch do pięciu, a krótkie tytuły na rozgrzewkę sprawdzają się również w większym gronie. Prosimy zacząć od policzenia, ilu będzie chętnych, a dopiero potem sięgać po pudełko.
Ile jest czasu
Wieczór zamykamy o dwudziestej drugiej, więc gra, która zaczyna się o dziewiątej, musi mieć krótką rozgrywkę. Informację o czasie znajdą Państwo na plakietce. Jeśli dane pudełko oznaczono jako czerwone, lepiej odłożyć je na sobotę.
- Zielone pudełko wybieramy, gdy mamy pół godziny albo grupa się dopiero zbiera.
- Żółte pudełko sprawdza się na wieczór we czworo, z krótką przerwą na herbatę.
- Czerwone pudełko zostawiamy na sobotę, kiedy nikt się nie spieszy.
Czy ktoś zna zasady
Najlepszą pierwszą grą jest ta, którą ktoś przy stole już zna. Organizator zwykle wie, kto z uczestników grał w co, i potrafi połączyć osoby, które mogą sobie nawzajem pomóc. Warto z tego skorzystać, zamiast tłumaczyć zasady samemu na podstawie instrukcji.
Gdy pierwsza gra nie wyszła
Zdarza się, że pierwsza gra nie przypada do gustu. To nie oznacza, że klub nie jest dla Państwa; to znaczy, że trzeba spróbować innego pudełka. Proszę poprosić organizatora o inną propozycję i wskazać, co się nie podobało: za długo, za trudno, za dużo liczenia albo za mało rozmów. Na tej podstawie zwykle da się dobrać coś trafniejszego, a pierwsze nieudane podejście zostaje zapomniane po godzinie.